Co warto wiedzieć o algach? Morskie warzywa i ich właściwości

Co-warto-wiedzie-o-algach

Algi morskie i słodkowodne to dla wielu Polaków wciąż czysta egzotyka. Te „morskie warzywa" nadal rzadko goszczą na naszych stołach pomimo wciąż rosnącej popular­ności dań w rodzaju sushi czy ramenu, których są składnikami. Algi morskie (glony) to niezmiernie zróżnicowany i wciąż nie do końca poznany, odrębny świat. W jego skład wchodzi 30 tysięcy różnych gatunków roślin. Niektóre z nich są drobne, czasem niemal mikroskopijnej wielkości, inne osiągają zna­czące rozmiary, przyjmując postać podwodnych wie­lometrowych zarośli lub krzewów.

Algi spotykamy praktycznie w każdym środowisku wodnym, słodkim, słonym, stojącym, płynącym  

Większość jadalnych glonów to wodorosty morskie, podczas gdy większość wodorostów słodkowodnych jest niejadalna. Niektóre algi morskie zawierają kwasy, które podrażniają układ pokarmowy, mogą mieć także właściwości przeczyszczające i regulu­jące równowagę elektrolitów. Glony są organizmami samożywnymi, czyli takimi, które pobierają ze śro­dowiska związki nieorganiczne i przetwarzają je na organiczne. Dzięki temu stanowią doskonały pokarm dla przedstawicieli świata zwierzęcego. I właśnie z uwagi na dużą wartość odżywczą i walory zdrowotne ludzie od dawien dawna wykorzystują je w codziennej diecie. Także i dzisiaj glony są popu­larnym produktem spożywczym w wielu nadmor­skich rejonach świata. Od stuleci są one częścią kuchni chińskiej, japońskiej i koreańskiej. Najwięk­szą popularnością algi morskie cieszą się w Japonii, gdzie konsumuje się około dwudziestu ich różnych gatunków: od zielonych (zielenice, np. sałata mor­ska, chlorella), czerwonych (krasnorosty, np. nori), po najpopularniejsze brązowe (brunatnice, np. kelp, wakame, kombu, arame). Są one także tradycyjnym składnikiem wielu kuchni zachodnich – na Islandii, w zachodniej Norwegii, na atlantyckim wybrzeżu Francji i w niektórych częściach Irlandii i Wielkiej Brytanii. Są także uprawiane w Nowej Szkocji, Nowej Fundlandii i w innych rejonach Ameryki Północnej. Maorysi z Nowej Zelandii tradycyjnie wykorzystują w kuchni kilka gatunków czerwonych i zielonych glonów. W Malezji i Indonezji spożywa się także świeże glony prosto z morza. W niektórych częściach Azji arkusze suszonych glonów z rodzaju Porphyra: nori (w Japonii), zicai (w Chinach) oraz gim (w Korei) są używane jako składnik zup (np. ramenu), sushi i onigiri. W Walii te same glony są wykorzystywane do produkcji laverbread, czyli czarnej pasty używa­nej jako smarowidło lub dip, uzyskiwanej w wyniku wielogodzinnego gotowania.

Co ciekawe, większość ze stu spożywanych gatunków glonów to rośliny dzikie, jedynie nieliczne gatunki pochodzą z upraw  

W tradycyjnej wersji upraw wykorzystuje się sieci rozciągnięte między bambusowymi palami wbitymi w dno morskie. Żniwa mają miejsce co miesiąc. Po zebraniu glony nori są rozdrabniane, suszone i pra­sowane, co zapewnia im długi okres przydatności do spożycia. Mogą być także namaczane w mieszaninie popiołu lub w roztworze zasadowym lub spożywane surowe. W Japonii produkcja glonów z rodzaju Por­phyra sięga 400 tys. ton mokrej masy rocznie, która przetwarzana jest na 10 miliardów arkuszy nori. W Korei Południowej ich produkcja wynosi 270 tys. ton mokrej masy, a w Chinach 210 tys. ton. Rośnie także światowa produkcja glonów. Istnieją plany połączenia jej z budowanymi farmami wiatrowymi. Specjaliści przekonują, że na smak i jakość glonów mogą mieć wpływ rozmaite czynniki: temperatura wody, prądy morskie, przypływy i odpływy morza, nasłonecznienie, fale morskie, długość dojrzewania, a nawet pora dnia żniw. Dla mieszkańców krajów takich jak Japonia, gdzie istnieją ograniczone możliwości upraw tradycyjnych warzyw, wodorosty od wieków były cennym źródłem białka, witamin i minerałów. Współczesna nauka przyznaje, że ich spożycie sprzyja długoletniemu zdrowiu, szczupłej sylwetce i znacznie mniejszej zachorowalności na choroby cywilizacyjne. Niewiele jest bowiem naturalnych pokarmów, które oferują takie spektrum mine­rałów – żelazo, cynk, fosfor, miedź, potas, jod, magnez i wapń – i to w tak łatwo przyswajalnej dla nas postaci. Wszystkie one warunkują prawidłowość najważniejszych procesów życiowych, wspierając m.in. budowę i utrzymanie struktury kości. Co wię­cej, algi to także bogactwo witamin – A, C, B1, B2, B6, K, PP oraz niespotykana ilość silnych antyoksydan­tów. Specjaliści wskazują również na wysoką zawar­tość fukoidyny, należącej do grupy polisacharydów o niezwykle istotnym znaczeniu dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego oraz silnych właściwościach przeciwwirusowych. Dodatkowo algi morskie obfitują w dużą ilość jodu, co wyróżnia je spośród innych rodzajów glonów. Przed niedobo­rem jodu uchronią nas raptem dwie łyżki brązowych wodorostów dziennie.

Osoby chcące zredukować masę ciała powinna zainteresować informacja dotycząca znajdującego się w brązowych wodorostach specjalnego rodzaju błonnika – alginianu  

Wykazano, że substancja ta potrafi wzmacniać śluz chroniący ściany układu pokarmowego, spowalnia­jąc przez to proces trawienia, powodując, że dłużej czujemy sytość oraz redukując trawienie tłuszczów nawet o 75 proc. Niskokaloryczne algi zdaniem die­tetyków mogą zatem korzystnie wspomóc proces chudnięcia, jednocześnie wzbogacając mikroflorę bakteryjną, co dodatkowo zapobiega wzdęciom i procesom gnilnym w jelitach. Dane statystyczne wskazują na bardzo niską zachorowalność na raka piersi wśród Japonek. Podejrzewa się, że ma to związek m.in. z regularnym spożywaniem kelpu i innych alg, które zawierają tzw. lignany. Jak wykazano, imitują one działanie hormonów i pozwalają blokować nadmiar estrogenu, który jest odpowiedzialny za powstawanie raka piersi oraz nowotworów żeńskich narządów płciowych. Ze względu na dużą zawartość antyoksydantów (karotenoidy, flawonoidy) jedzenie glonów praw­dopodobnie może przeciwdziałać rozwojowi także innych rodzajów raka, szczególnie tych powiązanych z przewlekłymi stanami zapalnymi, jak na przykład rak jelita grubego. Antyoksydanty znane są również z korzystnego wpływu na stan naszej skóry. W połą­czeniu z wysoką zawartością witaminy C (więcej niż w pomarańczy), witaminy E oraz cynku, czyni to z alg cenny środek pielęgnacji i poprawy stanu cery. Zarówno jako składnik diety, jak i surowiec używany w produkcji maseczek i peelingów, wodorosty poma­gają zwalczać i łagodzić trądzik oraz opóźniać sta­rzenie się skóry. Dlatego kosmetyki zawierające algi wskazane są dla osób narażonych na działanie szko­dliwych wolnych rodników tlenowych – palących papierosy, oddychających zanieczyszczonym powie­trzem czy żyjących w permanentnym napięciu. Dzięki swoim właściwościom algi wspierają aktywację syntezy kolagenu oraz reduk- cję cellulitu przez pobudzenie przemiany materii w tkance tłuszczowej. Działają one korzystnie nie tylko na skórę, ale i włosy, dlatego coraz częściej są składnikiem odży- wek i innych kosmetyków przeznaczonych do ich pielęgnacji. Co więcej, algi morskie, takie choćby jak popularne nori, korzystnie wpływają na układ krwionośny. Zawierają duże ilości kwasów tłuszczowych omega-3, które podnoszą poziom dobrego cholesterolu, a obni- żają złe frakcje LDL. Dzięki temu obniża się praw- dopodobieństwo rozwoju miażdżycy, a pojawiające się w organizmie stany zapalne ulegają złagodzeniu. Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uni- wersytetu w Kioto wynika, że konsumpcja brązowych wodorostów przyczynia się do spadku ciśnienia krwi i redukcji poziomu homocysteiny szkodliwej dla serca.

Wbrew pozorom algi spożywamy częściej niż moglibyśmy przypuszczać

Są one często używane do produkcji dodatków znaj- dujących szerokie zastosowanie w przemyśle spo- żywczym jako substancje zagęszczające i żelujące. Często spotykane w składzie rozmaitych produktów żywnościowych substancje takie jak alginian sodu (E401), agar (E406) czy karagen (E407) otrzymuje się właśnie z morskich wodorostów. Jak wiadomo do przyrządzania sushi Japończycy wykorzystują sprasowane, suszone płaty wodorostów. Jednak nie jest to jedyny sposób ich spożywania. Namoczone bądź osuszone algi możemy dodać do zup, sałatek, kanapek, zapiekanek albo pizzy. Natomiast w wersji sproszkowanej możemy je do woli aplikować do samodzielnie przyrządzanych koktajli warzywno-owocowych. W takiej postaci dostępna jest choćby chlorella, czyli słodkowodny glon będący prawdziwą bombą witaminową. Zawiera ona w swym składzie duże ilości chlorofilu, amino- kwasów i kwasów tłuszczowych omega-3 oraz kwa- sów nukleinowych. Jej spożycie wzmacnia układ odpornościowy, korzystnie wpływa na pamięć i kon- centrację oraz działa detoksykacyjnie, pomagając usunąć metale ciężkie (kadm, rtęć, ołów) z orga- nizmu. Często zaleca się ją jako środek wspiera- jący leczenie licznych chorób w tym reumatyzmu, cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, zaburzeń trawie- nia i wchłaniania oraz infekcji wirusowych, bakteryj- nych i grzybiczych. Jak wykazują badania chlorella skutecznie zmniejsza ryzyko anemii, białkomoczu, obrzęków oraz nadciśnienia związanego z ciążą. Z uwagi na powyższe nie ulega więc wątpliwości, że warto włączyć algi do naszej codziennej diety.
Rozmowa z Agnieszką Łucjanek – psycholożką, terapeutką, koordynatorką merytoryczną Pozaszkolnej Placówki Specjalistycznej SCOLAR. Pracuje w Poradni dla dzieci z Autyzmem i ich Rodz...
2868 Odsłony
Cała prawda o dietetycznym detoksie.Raz na jakiś czas nachodzi nas nieodparta ochota na „odtrucie" lub „oczyszczenie" organizmu z nagromadzonych toksyn. Z reguły w okolicach świąt ...
2619 Odsłony
Gelotolodzy, czyli naukowcy zajmujący się badaniem śmiechu przekonują, że uśmiech na twarzy może podnieść odporność organizmu, skrócić okres rekonwalescencji po chorobie i przedłuż...
2272 Odsłony
​Popularne diety kuszą obietnicą szybkiej utraty zbędnych kilogramów. Czy redukcja masy ciała i efekt jo-jo stanowią nieodłączny duet?W ponad 90 proc. przypadków za otyłość i nadwa...
2236 Odsłony
Na łamach magazynu naukowego „Journal of Personality and Social Psychology" badacze z University of British Columbia poinformowali, że wdychanie naturalnego zapachu partnera może p...
2101 Odsłony
Niskie temperatury na zewnątrz, przesuszone, gorące powietrze we wnętrzach, noszenie czapek oraz kapryśna i wietrzna aura sprawiają, że kondycja włosów po zimie pozostawia wie...
2050 Odsłony
PROGRAM PROWADZONY PRZEZ CENTRALĘ FARMACEUTYCZNĄ CEFARM SA  logotype cefarm